370,00 zł
Dla kogo:
Dieta przy migrenach dedykowana jest kobietom, którym kilka razy w miesiącu towarzyszy uporczywy ból głowy. Będzie wsparciem zarówno dla tych pań, które ból odczuwają w czasie około menstruacyjnym, jak i dla tych, dla których występowanie dolegliwości nie jest powiązane z występowaniem krwawienia menstruacyjnego.
Istnieje wiele badań naukowych, potwierdzających fakt, że odżywianie ma ogromny wpływ na to, jak często i z jaką intensywnością doświadczamy migren.
W diecie nie zostały całkowicie wykluczone żadne grupy produktów. Ograniczone natomiast zostały produkty pszenne, nabiał, cukier, słodycze (poza tymi “fit”), alkohol, fast foody, chipsy.
To zalecenia żywieniowe dla osób, które nie mają czasu pół dnia spędzać w kuchni, odmierzać dokładnych gramatur, czy sztywno trzymać się wyznaczonych przepisów.
Stworzona przeze mnie dieta jest tzw. dietą opcjonalną.
Co to znaczy?
To znaczy, że proponowane są produkty, które warto jeść w konkretnym przedziale czasowym, w przybliżonych (za pomocą miar domowych) ilościach, np. na śniadanie możesz mieć rozpisane dwa jajka, łyżkę oliwy oraz warzywa, a dań z tego możesz przygotować tyle, na ile pozwoli Ci fantazja- jajka sadzone, omlet, jajecznice, jajka poshe- zarówno z samym pomidorem, jak i z super sałatką z rukoli, papryki, cebuli, ogórka małosolnego i natki pietruszki. Ty decydujesz na co konkretnie masz dzisiaj ochotę (i co akurat znajduje się w Twojej lodówce, dzięki czemu nie marnujesz jedzenia).
Dlaczego taki system działa?
Prowadzę w ten sposób moich pacjentów od 2010 roku. Kiedy rozpisywałam jadłospisy, gdzie każdy dzień był z góry ustalony, a każdy produkt występował w konkretnej gramaturze, większość osób rezygnowała maksymalnie po 2 tygodniach.
Po pierwsze, im surowszy system, tym bardziej męczący i bardziej skazany na niepowodzenie. Trudniej na nim wytrwać.
Po drugie, takie ścisłe trzymanie się rozpiski blokuje odczytywanie sygnałów ze strony naszego organizmu.
Po trzecie, sama doświadczyłam ekscytacji związanej z tym, że np. budyń jaglany miałam rozpisany na piątek (a był wtorek) i z utęsknieniem czekałam do piątku. To jest całkowicie pozbawione sensu. Jeżeli coś jest zdrowe, a ja mam na to ochotę- powinnam to zjeść.
Po czwarte, zawsze zależało mi na tym, aby moje pacjentki NAUCZYĆ jak mają jeść. Nie chcę nikogo od siebie uzależniać. Moją misją jest nauczyć i “puścić wolno”. Chcę, aby osoby, które korzystają z moich diet nie czuły lęku przed wyjazdem służbowym, czy rodzinnymi wakacjami. Chcę, żeby pewnie dokonywały wyborów zarówno w restauracji, jak i u cioci na imieninach. Dieta opcjonalna daje taką możliwość.
Po piąte, to system żywieniowy, z którego może korzystać cała rodzina. Nie wymaga przygotowywania przez Ciebie osobno posiłków dla poszczególnych członków rodziny.
Oto przykład:
Powiedzmy, że jako propozycje śniadanie masz rozpisane:
*propozycji oczywiście jest więcej
I teraz, powiedzmy, że dzisiaj akurat nie masz ochoty na jajka, bo wczoraj jadłaś jajecznicę albo omlet z warzywami. Decydujesz się zjeść płatki owsiane do których dodasz swoje ulubione jeżyny i maliny, a wszystko zalejesz mlekiem roślinnym, bo nie jesteś fanką jogurtu i posypiesz migdałami, bo wczoraj skończyły Ci się orzechy włoskie. I już- bez stresu i zgodnie z tym, na co masz ochotę. Czy to nie piękna perspektywa bycia “na diecie”?
Co otrzymujesz kupując tę dietę:
-zalecenia dietetyczne na 4 posiłki (śniadanie, II śniadanie, obiad i kolację) uwzględniające zarówno mądrości akademickie, jak i filozofię medycyny chińskiej w kontekście przeciwdziałania bólom głowy,
-zalecaną suplementację,
-zioła wspierające procesy krwiotwórcze i poruszanie zastojów,
-zalecane produkty w każdej z 4 faz cyklu menstruacyjnego,
-zalecaną formę oraz częstotliwość aktywności fizycznej w ciągu tygodnia i miesiąca,
-Dziennik Kobiety Pełnej Zdrowia pomagający monitorować proces nowego systemu odżywiania.
Ważne!
To nie jest kolejna rozpiska żywieniowa, którą musisz zmieniać co kilka tygodni.